| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
evin
Dołączył: 14 Lut 2010 Posty: 20
|
Wysłany: Czw Lip 22, 2010 10:01 pm Temat postu: Zdrowi, ale z SM |
|
|
| Cześć. Ponieważ SM dotyczy nie tylko chorych, ale także ich bliskich, przyjaciół i znajomych, chcę zaproponować nowy temat. Zwracam się do tych, którzy choć zdrowi, też żyją z SM na co dzień. Piszcie o swoich doświadczeniach, jak radzicie sobie z problemami. Pisałam w innym wątku, ale na razie PI nie podjął szerzej tematu. Ewao, pomóż w tym wszystkim nie zginąć. My też nie mamy wsparcia. Myślę, że to jest główną przyczyną osamotnienia wielu chorych. Bliscy po prostu nie zawsze wiedzą jak sobie radzić. I odchodzą. Niech to będzie nasza terapia grupowa. Ja już mam trochę doświadczeń. Chętnie się z innymi podzielę. I sama chętnie posłucham. Kto już coś chciałby przeczytać odsyłam do wątku "O tym chcę przeczytać w PI". I dziękuję richowi za wiele cennych informacji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rich
Dołączył: 13 Lip 2010 Posty: 54 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Lip 26, 2010 2:16 pm Temat postu: |
|
|
słońce świeci,deszcz leje...nareszcie urlop.  _________________ rich |
|
| Powrót do góry |
|
 |
evin
Dołączył: 14 Lut 2010 Posty: 20
|
Wysłany: Czw Lip 29, 2010 8:30 pm Temat postu: @wszyscy, którzy to czytają |
|
|
@rich No cóż, chyba przez ten urlop nikt nie chce się do nas przyłączyć.
@wszyscy, którzy to czytają
jeśli sami nie możecie sobie poradzić ze swoimi zdrowymi bliskimi czy krewnymi to odeślijcie ich tutaj. Wiem, że czasem bywamy bardzo irytujący dla was. Sami też piszcie. Nie się zbierze z tego mała encyklopedia co robić a czego nie. Wszystkim chyba będzie łatwiej.
Ewao, błagam, dorzuć coś. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rich
Dołączył: 13 Lip 2010 Posty: 54 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Lip 29, 2010 9:29 pm Temat postu: |
|
|
spoko Evin.już bieganina po sklepach,księgarniach...nawet nawet
na Wiejskiej radzą,czym tu jeszcze nas uszczęśliwić.
ostatnio na forum This Is MS odkopany został Dr. Noda i jego
metoda T O S...dajmy spoko jaskółkom.
jak sobie radzicie z nadpobudliwością w codziennym byciu _________________ rich |
|
| Powrót do góry |
|
 |
evin
Dołączył: 14 Lut 2010 Posty: 20
|
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 6:41 pm Temat postu: |
|
|
| długo mnie nie było. Najpierw leniuchowałam przez 3 tygodnie nad Bałtykiem, potem wracałam do rzeczywistości. Miałam sporo czasu na rożne przemyślenia. Ale o tym kiedy indziej, bo nadal wracam do rzeczywistości po udanym urlopie. Pozdrawiam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rich
Dołączył: 13 Lip 2010 Posty: 54 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 8:35 pm Temat postu: |
|
|
tak,tak...piasek wypłukać,ości powyjmować.no i wypocząć po urlopie
jejku,jakie to POLSKIE...  _________________ rich |
|
| Powrót do góry |
|
 |
evin
Dołączył: 14 Lut 2010 Posty: 20
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 8:21 pm Temat postu: |
|
|
| Piach wypłukany. Tylko do pracy wracać się jednak nie chce. Urlop super i trochę się rozleniwiłam. A tu trzeba wrócić do rzeczywistości. Tylko po takim wypoczynku i ona nabiera kolorków. Pierwszy raz od kilku lat wiem, ze były wakacje. A ponieważ w naszym przypadku nic nie jest pewne, to zwyczajnie żal, że się skończyły. Bo nie wiadomo co za rok będzie. Poza tym jest wiele ciekawych rzeczy do zrobienia i zobaczenia w najbliższej nawet okolicy. I absolutnie nie narzekam na urlop. Naprawdę, nie jestem taka zwyczajnie polska. Teraz to nawet nie wiem, czy jestem "prawdziwym Polakiem". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rich
Dołączył: 13 Lip 2010 Posty: 54 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 8:46 pm Temat postu: |
|
|
jak u Was mokro,to znaczy że wróciłaś we właściwe miejsce
i szybko wyciągaj z szafy...ciepłe koce,parz rumianek...znajomy w bezkres Bieszczad na dwie niedziele wyjechał.a już do chałupy dzwonił ze w Kraśniku już jest !!
 _________________ rich |
|
| Powrót do góry |
|
 |
evin
Dołączył: 14 Lut 2010 Posty: 20
|
Wysłany: Nie Wrz 05, 2010 9:55 pm Temat postu: |
|
|
Oj, mokro, mokro. Dwa dni jakie takie, i znów pada. Słońca brak więc dużo słodyczy nam trzeba. Gdyby nie te trzy tygodnie "luzu" ciężko byłoby dalej radzić sobie z "zaczepami". Każdy kto ma możliwość powinien skorzystać i wypocząć. Nabiera się wtedy do wielu spraw dystansu. Bo jak tu być cierpliwym, kiedy ktoś każdą domową małą awarię traktuje jak życiową porażkę? Nie jest łatwo na co dzień być "piorunochronem". Gdzieś to trzeba odreagować. A jeśli nie ma gdzie awantura gotowa. I tego wiele osób nie rozumie. Wszyscy mamy zawsze być cierpliwi i uśmiechnięci... Owszem, ale my też musimy mieć gdzie pozbierać siły.
Nie traktuj tego jak narzekanie. Miałam się przecież dzielić swoimi przemyśleniami, bo czasu na myślenie było dużo... Pozdrwaiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|